Przejdź do treści
Wokandabeta

Blog / Odpowiedzialność za błąd substytuta

Odpowiedzialność za błąd substytuta – kto odpowiada wobec klienta i sądu?

4 min czytaniaBezpieczna współpraca

To pytanie, które realnie spędza sen z powiek zleceniodawcom – i słusznie, bowiem odpowiedź nie jest zero-jedynkowa. Substytut spóźnił się na rozprawę, nie zadał kluczowego pytania świadkowi, nie zgłosił zastrzeżenia do protokołu. Kto za to zapłaci: on, pełnomocnik główny, a może obaj? Otóż, w grę wchodzą trzy odrębne płaszczyzny odpowiedzialności i każdą warto rozebrać osobno.

Płaszczyzna 1 – skutki procesowe: ponosi je klient

Zacznijmy od najbrutalniejszej prawdy. Substytut jest pełnomocnikiem strony, a czynności pełnomocnika (i ich zaniechania) obciążają bezpośrednio mocodawcę – klienta. Niezgłoszony wniosek dowodowy przepada, niezaskarżone postanowienie się uprawomocnia, a sąd nie będzie badał, czy na sali siedział pełnomocnik główny czy zastępca. Z punktu widzenia procesu obaj są „tym samym" pełnomocnikiem. Dlatego cała reszta rozważań dotyczy tego, kto zrekompensuje klientowi szkodę – a nie tego, czy szkoda procesowa nastąpi.

Płaszczyzna 2 – odpowiedzialność cywilna wobec klienta

Pełnomocnik główny – odpowiedzialność kontraktowa

Klienta łączy umowa z pełnomocnikiem głównym i to on odpowiada kontraktowo (art. 471 k.c.) za należyte prowadzenie sprawy. Posłużenie się substytutem jest dozwolone, jednak zgodnie z art. 738 § 1 k.c. przyjmujący zlecenie, który powierzył wykonanie osobie trzeciej, odpowiada za brak należytej staranności w wyborze zastępcy. Co więcej, w orzecznictwie i doktrynie przyjmuje się szeroko, że przy wykonywaniu zobowiązania pomocnikami i zastępcami dłużnik odpowiada za ich działania jak za własne (art. 474 k.c.). W praktyce oznacza to, że klient pozwie swojego adwokata – tego, którego zna i z którym ma umowę – a nie anonimowego substytuta.

Substytut – odpowiedzialność własna

Substytut nie jest jednak bezpieczny. Po pierwsze, odpowiada regresowo wobec zleceniodawcy z łączącej ich umowy o zastępstwo. Po drugie, zgodnie z art. 738 § 2 k.c. w razie prawidłowego powierzenia zastępca jest odpowiedzialny za wykonanie zlecenia także względem samego mocodawcy – klient może więc sięgnąć i po niego. Innymi słowy, błąd na sali rozpraw potrafi ścigać obu pełnomocników jednocześnie.

Rola OC zawodowego

Zarówno pełnomocnik główny, jak i substytut objęci są obowiązkowym ubezpieczeniem OC – i to ono w praktyce absorbuje większość szkód. Warto jedynie pamiętać, że ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie klientowi, po czym może analizować, czyj błąd faktycznie szkodę wywołał. Dokumentacja zlecenia (zakres! instrukcje! sprawozdanie!) staje się wtedy na wagę złota.

Płaszczyzna 3 – odpowiedzialność dyscyplinarna

Każdy z pełnomocników odpowiada dyscyplinarnie za własne przewinienia: substytut – za nienależyte wykonanie czynności, spóźnienie, naruszenie tajemnicy; zleceniodawca – za niefrasobliwy wybór zastępcy lub wysłanie go bez akt i instrukcji. Deleguje się zadanie, nie odpowiedzialność zawodową. Ta zasada nie zna wyjątków.

Jak ograniczyć ryzyko – cztery praktyczne bezpieczniki

1. Weryfikuj wykonawcę – staranność w wyborze to nie frazes, lecz przesłanka z art. 738 k.c., która realnie decyduje o zakresie odpowiedzialności zlecającego.

2. Definiuj zakres na piśmie – substytucja „do rozprawy w dniu X" z instrukcją, czego pilnować, wyznacza granice, za które każdy odpowiada.

3. Przekaż materiał – wysłanie zastępcy bez akt i stanu sprawy to skok do basenu, w którym nie ma wody; odpowiedzialność za taki skok ponosi ten, kto do niego zachęcił.

4. Wymagaj sprawozdania – pisemna relacja z czynności to dowód należytego wykonania (albo jego braku) i pierwsza linia obrony przy sporze.

Podsumowanie

Wobec sądu błąd substytuta jest błędem strony; wobec klienta odpowiada przede wszystkim pełnomocnik główny, z regresem i równoległą odpowiedzialnością substytuta; dyscyplinarnie – każdy za siebie. Moim zdaniem wniosek praktyczny jest jeden: bezpieczeństwo zastępstwa nie bierze się z zaklęć w umowie, lecz z trzech nudnych rytuałów – weryfikacji, dokumentacji i sprawozdania.

Wokanda.net wymusza wszystkie trzy z automatu: wykonawcy są zweryfikowani, zakres zlecenia zapisany w systemie, a sprawozdanie z czynności jest standardowym elementem zamknięcia zlecenia.

Zlecaj z bezpiecznikami w standardzie

Potrzebujesz zastępstwa na konkretny termin?

Opublikuj zlecenie – trafi wyłącznie do zweryfikowanych adwokatów i radców prawnych. Ustalenia, dokumenty i rozliczenie w jednym miejscu.

Używamy wyłącznie plików cookie niezbędnych do działania serwisu (token sesji, ustawienia powiadomień). Szczegóły w Polityce prywatności.